Opowiadam o noclegach o jedzeniu tak obiektywnie, bo zależy na co się piszemy i też ile płacimy to możemy mieć różne oczekiwania, jak jest.... zapraszam .....w tej części będą widoczki - wole naturę ciszę i spokój
Tu odsyłam do cz1 w której opisałam Bukowine Polska, Słowacja i Włochy
kolejnym miejscem noclegowym był hotel Jezero (4*)na Słowenii przy jeziorze Bohinjsko... uf złapie oddech za co oni te gwiazdki dają brak serwisu herbacianego nie ma klimy ...komuna w łazience, po remoncie cztery rodzaje kafelek wytłukło się pare to co tam wstawimy inne ...blat umywalki myłam bo tak zniszczony, że wyglądał jakby go w ogóle nie myto ....w obiekcie jest czysto- pokój czysty i ktoś śmieci też nam wyrzucił ... basen w obiekcje dodatkowo płatny, za obiadokolacje 25 eu dodatkowo (nie korzystaliśmy ) śniadanie mieliśmy w cenie no cóż głodna nie wyszłam, ale do naszych hoteli do pięt nie sięgają... a tam nawet w pensjonacie lepiej u nas zjecie, czy też na prywatnej kwaterze ...a co najfajniejsze obsłudze to nawet się stolików nie chciało nakrywać, para rękoma jadła parówki ...Zapytacie to poco tam no właśnie ...miejsce przereklamowane można przejazdem zobaczyć ...to ta słynna wysepka z kościołem jezioro Bled parking 20 eu 4 godziny - to największa ich atrakcja - na górze zamek (niestety nie każdy tam wejdzie)byliśmy też przy skoczni Planica... atrakcja zjazd tyrolką mąż skorzystał ;) cofnęliśmy się też za granice do parku we Włoszech, ale tam piękne widoczki polecali nam tam restauracje.... ach zamknięta była, zjedliśmy w takim barze nad tym jeziorkiem i tam Włosi przemili (krakersy dostałam i chusteczki do rąk) jadąc dalej już jest zrobiony piękny duży parking i bar więc można spacerować ... kolejnym naszym postojem była Bratysława tu mieliśmy mieszkanie w okolicach zamku poszliśmy do restauracji z widokiem na miasto - zjedliśmy przepyszny obiad 2 dania 2 piwa i kawa 50euatrakcja ufo na moście- po prawej stronie widać -punkt widokowy jest tam i restauracja
urocze kuchnie, a w nich zupy na stacji paliwW drodze powrotnej na szczęście żadnych przygód nie było.... uśmiałam się tylko ...zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, gdzie była i gastronomia -zjedliśmy obiad 2 dania za 50 zł + 2 kawy 30 zł było smacznie ...jednego dnia 50eu a drugiego już 50 zł
mogła bym wstawiać widoki zabytki itd ale chciałam troszeczkę inaczej a co ciekawe zagranicą na śniadania praktycznie nie ma warzyw ani owoców, o jakichkolwiek sałatkach czy też pastach -zapomnijcie A byłam w hotelach niby z gwiazdkami, czyli standard słaby w porównaniu do naszych hoteli ...
Mam nadzieje że wasze wczasy, czy też wycieczki były udane ja swoje zaliczam do bardzo udanych mimo tych małych achów ;)
pozdrawiam serdecznie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz