Raczej jeden dzień ... zaparkować graniczy z cudem to i niestety na wiele pozwolić sobie nie mogłam, cele były dwa- jedzeniowe
Pączki na Górczewskiej pracownia 'Zagoździński" działa od 1925r jest tam jeden rodzaj pączka za 6 zł+ małe na wagę - czynne do ostatniego pączka ... zawsze jest tam kolejka ...jak jesteśmy w okolicy to pączek obowiązkowy ...rada 2 minimum, bo do jednego to niema co zasiadać, tak są pyszne
na górze portret obecnej właścicielki jak Warszawa to pałac kultury i nauki i takie coś sztucznego też nam wyrosło plac trzech krzyży kościół malutki, a w nim organizowane są koncerty organowe nawet sporo ich było na plakacie i nasz cel sushi wegańskie - chyba dobrze piszę bez ryby (dostaliśmy voucher ) Youmikowybraliśmy zestaw degustacyjny x2, czyli podawane jest do stolika co chwila porcja, w sumie było 24 szt na osobę Koszt z dzbankiem herbaty zielonej 306 zł. Doznaliśmy wspaniałej uczty różnych smaków, ciekawe i warte popróbowania -ilość stanowczo za duża -pokazuje tylko pare zdjęć
pierwsze przepyszne mój faworyt
i serniczek z tofu ciekawy
przejedzeni czas wracać ... i stadion a ja pamiętam czasy przed nim, gdy kwitł tam handel na koronie - fajnie szło się wokół ;) słynna instagramowa kładka, a jednak uczęszczana, a fama poszła, że jest donikąd miałam ochotę na starówkę( naprzeciwko, tylko tutaj wzdłuż Wisły nie można nigdzie stanąć ), no ale chęci nie oznaczają mocy ...i nad tym ubolewam, że niewiele mogę sobie pochodzić. Niby kawałek Warszawy, a sporo można pokazać jak tak teraz siedzę i myślęa w domku na tarasie relaks -kawka i pączek haha był i drugi
pozdrawiam, planujecie coś na weekend











