Jedni coś postanawiają , a u mnie są to założenia :
Włosy ach te włosy nie dość że ich mało, to jeszcze wypadają - nabyłam takie różności w drogerii i aptece . Sumiennie stosowałam 1,5 miesiąca i co i nic ja tam żadnej poprawy nie widzę ...skrzyp zjadłam , szampon za 25 zł -biała butelka ładnie pachnie witaminkami wykończony (nie wart tej ceny) Mgiełka wzmacniająca - druga butelka i ten drugi szampon zużyję do końca ,no bo przecież nie wyleję ... a włosy jak wypadały tak wypadają ooo... hihi za jakiś czas pewnie znowu coś wynajdę ;)
Moim majowym założeniem było wietrzenie szafy :
Ja nie potrafię tak po prostu wyrzucać rzeczy, a może się przyda ,a może jeszcze w tym będę chodzić, a znacie tą zasadę coś eleackiego założone raz i odwieszone bo szkoda zakładać ...
Nie wiem jak Wy robicie selekcję, ale ja sobie założyłam że kupuję jedną rzecz wywalam 2 hmmm żeby to było takie proste ;) To sobie postawiłam kosz na to co będę chodzić -do prania , i 2 torby na to co jeszcze przejże i to co wyrzucam ...hihi te 2 na pierwszym planie do wywalenia
Przewidziany czas do sierpnia i co w szafie nadal pełno ...Naszedł mnie pomysł by spakować wszystko z szafy, a na półki teraz układać wyprane ubrania, ale nie wiem czy dam radę to zrobić ...hmmm a może urządzić sobie wielkie- ogromne pranie i wszystko przeprać by w szafie pachniało świeżością :))))
Dziewczyny a jak u Was wyglądają takie szafowe porządki ile lat trzymacie ubrania jak często wymieniacie garderobę ja z czystym sumieniem piszę że choć wiele nie kupuję to i pozbywam się jeszcze mniej hihi o robótkowych rzeczach nie wspomnę oj ole mi się tego nadłubało hihi raz dwa założone i do szafy odłożone ....:))))
Rowerowo : tylko 9km, bo pogoda kapryśną jest suma 306km.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i czekam na małe podpowiedzi . Każde sugestie są warte rozważenia i przemyślenia :)))